Napisana przeze mnie Legenda o turze dość niespodziewanie wygrała literacki konkurs organizowany przez Miejską Bibliotekę publiczną w Turku w
związku z obchodami 675-lecia nadania praw miejskich. Dziś podczas obchodów Dni Turku i Gminy Turek na OSiRze w moim rodzinnym mieście odbyło się uroczyste wręczenie nagród.
Legenda opowiada o losach ostatniego tura - przywódcy stada z tureckich lasów. To przez te lasy przejeżdżamy jadąc od jednych do drugich dziadków. Cieszę się, że historia spisana dla moich dzieci spodobała się także jury.
Jest jeszcze kilka historii opowiadanych dzieciom na dobranoc, gdy wiersze z pamięci już się skończyły, a dzieci jeszcze nie spały, opowieści "zmyślonych" podczas naszych podróży, które czekają na przelanie na papier... Słyszał ktoś może o Indianinie z Karpacza?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz