sobota, 28 maja 2016

Legenda o turze

Napisana przeze mnie Legenda o turze dość niespodziewanie wygrała literacki  konkurs organizowany przez Miejską Bibliotekę publiczną w Turku w związku z obchodami 675-lecia nadania praw miejskich. Dziś podczas obchodów Dni Turku i Gminy Turek na OSiRze w moim rodzinnym mieście odbyło się uroczyste wręczenie nagród.

Legenda opowiada o losach ostatniego tura - przywódcy stada z tureckich lasów. To przez te lasy przejeżdżamy jadąc od jednych do drugich dziadków. Cieszę się, że historia spisana dla moich dzieci spodobała się także jury.

Jest jeszcze kilka historii opowiadanych dzieciom na dobranoc, gdy wiersze z pamięci już się skończyły, a dzieci jeszcze nie spały,  opowieści "zmyślonych" podczas naszych podróży, które czekają na przelanie na papier... Słyszał ktoś może o Indianinie z Karpacza?

piątek, 27 maja 2016

Ilustracje Katarzyny Bojerowicz: wernisaż


To nasz pierwszy wspólny wernisaż wystawy. Dzieci były zachwycone. Po pierwsze świeżymi truskawkami (Tomek zjadł chyba najwięcej) i sokiem owocowym w kieliszkach do wina, po drugie pięknymi ilustracjami poznańskiej ilustratorki.

Kuropatwy, sowy, koty, nocne straszydła i mysz w kaloszach podobały się wszystkim.

 
Przy okazji odkryliśmy #Najlepsze-w-Poznaniu-miejsce-na-lody: przy Bamberce.

niedziela, 8 maja 2016

Syrop piniowy

Pamiętam, gdy miałem naście lat i jeździłem motorowerem do lasu po sosnę dla Dziadka Adama. Od tego czasu majowe wycieczki do lasu kojarzą mi się właściwie tylko z zapachem sosny. Cudnie pachnący lek na kaszel jest naszym podstawowym, naturalnym, domowym wspomagaczem w walce z jesienno-zimowym przeziębieniem. Ponoć zawarte w młodych piniowych pędach sole mineralne, węglowodany i witamina C działają naprawę skutecznie przy chorobach górnych dróg oddechowych, a ponadto wzmacniają odporność organizmu.

Dziś z tygodniowym opóźnieniem względem ubiegłego roku wybraliśmy się do lasu po młode pędy sosnowe. Dzieci z zapałem zbierały słodkie i pachnące pędy do swojej torebeczki. Dzięki temu w piwnicy stoją już dwa pełne garnki - mój duży i dzieci mały. Wszystko pod pokrywkami zasypane 0.5kg cukru.

Teraz czekamy 2 tygodnie aż sosna puści sok w ciemnościach i syrop na kaszel gotowy. W tym roku eksperyment: część syropu zalejemy spirytusem (to będzie wersja "dla dorosłych" - może do herbaty?).

A pewnie zebralibyśmy jeszcze więcej, gdyby Tomek nie bał się tak panicznie wszędobylskich mrówek! Ale nic straconego - za tydzień pędy będą się jeszcze nadawały... W nagrodę za pomoc przy pracy poszliśmy wieczorem na karuzelę, która zagościła w naszej okolicy - co za radość dla wszystkich :)

sobota, 7 maja 2016

Cztero-poziomowy parking dla aut

Rodzinne popołudnie zamieniło się w zajęcia warsztatowe z dziećmi. Kilka kawałków szarej płyty MDF 6, gwoździki i młoteczek i parking dla "hot weels'ów" (i nie tylko) gotowy!
I przy okazji wiemy, że należy uzupełnić domową apteczkę, bo plasterki się skończyły. Dobrze, że był bandaż dla Taty:)

Wymiary płytek MDF do wykonania parkingu [wszystko zaprojektowane pod półkę w pokoju dzieci]:
- miejsca postojowe+daszek: 5x (11x30cm)
- ścianki boczne: 2x(34.8x11cm)
- ściana tylna: 34.8x31.2cm

piątek, 6 maja 2016

Idziemy na niedźwiedzia


W ramach rodzinnych czytanek dla najmłodszych czytałem dziś w naszej Bibliotece Raczyńskich (Filia nr 2 w Poznaniu) opowiadanie "Idziemy na niedźwiedzia" Michael Rosen i Helen Oxenbury.

Mam nadzieję, że wszystkie dzieci zapamiętały czym różni się "krok-trzask" od "szu-szu". Nasze dzieci, które znają książkę na pamięć pomagały mi w czytaniu!

Po czytankach mieliśmy jeszcze prezentację z zagadkami dotyczącymi niedźwiedzi, misiów, przytulanek itp.

wtorek, 3 maja 2016

Tu czy tam?

W majowy weekend mieliśmy okazję gościć w Warszawskiej Zachęcie na wystawie polskiej ilustracji dla dzieci. Mimo, że do Galerii dotarliśmy po całym dniu pobytu w Centrum Nauki Kopernik to starczyło nam jeszcze sił na wybór najpiękniejszych rysunków. Wybór padł na orła w koronie, kwiatek i jeża.