poniedziałek, 11 lipca 2016

Animator 2016


W weekend wybraliśmy się na Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych Animator 2016. To kolejna dobrze zorganizowana impreza w Poznaniu, największe w Polsce wydarzenie poświęcone animacji. Tanie bilety (1 lub 2 zł za seans za osobę) skłoniły nas do zakupu biletów na trzy seanse.

Sobotę zaczęliśmy od... małej porcji lodów dla wszystkich "z jeżdżącej i muczącej furgonetki" i wspólnego spaceru po pachnącym i kolorowym rosarium na Cytadeli (wszak to imieniny Sylwii). Później byliśmy jeszcze w Muzeum Uzbrojenia. Wojtek stwierdził, że w tym roku poprosi Mikołaja o żołnierzyki w innym niż ma umundurowaniu, ażeby armia którą ma, miała z kim walczyć.

Na Scenie Wspólnej znajdującej się w okolicach Cytadeli obejrzeliśmy 5 bajek o przygodach Kiwi i Strit. Przezabawne historie dedykowane dla dzieci do ok. piątego roku życia, choć i dorośli bawili się dobrze. Brawo dla organizatorów, którzy zadbali o wprowadzenie młodych widzów w świat kinematografii. Zabawne 2 postaci mówiące w sobie tylko znanym języku w korowodzie zabrały dzieci na salę, zorganizowały zabawy z piłką w połowie projekcji (za co wszystkie dzieci dostały zasłużone brawa - Ola też wystąpiła), a na koniec odkryły z dziećmi co kryje się pod pluszową skrzynią... (krowa!)  Po seansie zgodnie stwierdziliśmy, że bajka o samolocie była najlepsza.

Następnie zrobiliśmy szybkie przetransportowanie do CK Zamek na bajkę "Przepowiednia żab". To Francuska, świetnie animowana bajka dla dzieci raczej powyżej 5 roku życia. To głównie z powodu podstępnego i bezwzględnego żółwia, który namawia do buntu na "statku" ze zwierzętami. Na szczęście całość kończy się dobrze. 

Niedziela to "Bajki Pana Wasilewskiego" w CK Zamek. Trzy polskie animacje z lat 50. Ale jakie! Wszystkie oparte na starych polskich legendach:
  • "Za króla Krakusa" - czarno-biała opowieść o smoku Wawelskim i dzielnym Szewczyku, który go pokonał i ożenił się z księżniczką - to faworyt Wojtka i Oli (trudno powiedzieć co podobało się Tomkowi, który bawił się rozkładanym fotelem),
  • "Dwie Dorotki" - świetna kolorowa animacja z morałem o dwóch siostrach: leniwej i pracowitej,
  • "Czarodziejskie dary" - tą bajkę w wersji z kijami samobijami, o biednym ale pracowitym chłopie dzieci znają z bajek na kliszy (o rzutniku Ania innym razem).
Dobrze, że film puszczony z oryginalnej taśmy 35mm, ze starego projektora trząsł się tylko na początku projekcji.