To nasz pierwszy wspólny wernisaż wystawy. Dzieci były zachwycone. Po pierwsze świeżymi truskawkami (Tomek zjadł chyba najwięcej) i sokiem owocowym w kieliszkach do wina, po drugie pięknymi ilustracjami poznańskiej ilustratorki.
Kuropatwy, sowy, koty, nocne straszydła i mysz w kaloszach podobały się wszystkim.
Przy okazji odkryliśmy #Najlepsze-w-Poznaniu-miejsce-na-lody: przy Bamberce.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz