niedziela, 21 lutego 2016

Domowe drabinki do ćwiczeń


Zaczęło się od pomysłu wynajęcia małej sali gimnastycznej dla dzieci na okres zimowy, a skończyło na prostej drewnianej konstrukcji w ich pokoju.

W sobotę od rana udaliśmy się po niezbędne materiały do Praktikera, Castoramy i Leroy M. Drabinki do ćwiczeń udało się zmontować tego samego dnia popołudniu. No dobra - było już po 20, kiedy sąsiad przyszedł z żalem, że nie może usiedzieć na fotelu z powodu mojej wiertarki (nawet z nami nie ma bezpośredniej ściany!). My tymczasem musieliśmy dobrze zabezpieczyć całą konstrukcję mocując ją odpowiednio do podłogi i betonowego ZBROJONEGO sufitu;) Całość została wpasowana w łóżko Tomka i stanowi jego integralną część. Dzieciaki miały w ciągu całego dnia pełno frajdy z pomagania w montażu. Wojtek wyciągnął nawet swój kask Boba Budowniczego z lampką i zestaw niezbędnych narzędzi.

Po wczorajszych pierwszych niepewnych krokach na drugi i trzeci szczebelek, dziś starsze dzieciaki pokazywały już jak dotyka się sufitu wchodząc znacznie wyżej. Koordynacja ruchowa - tego im było trzeba! No i zasady: wysoko tylko z rodzicami:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz